|
Z Festiwalu im. Pawła Bergera na Gorąco |
|
|
|
|
Redaktor: Konrad
|
|
05.09.2009. 20:23 |
|
Trwa 2 dzień Festiwalu im Pawła Bergera. Na scenie The Hard Rocket mocno buja publiczność blusowymi rytmami najwyższych lotów. Wyglada na to że, Dżem który za chwile zawładnie scena dostanie naprawdę pożądnie rozgrzaną publikę.
Zanim zabrzmią nuty legendy polskiego bluesa, kilka słów o tym co działo sie wczoraj i dziś. Duch Pawła Bergera najwidoczniej ma nas w troskliwej opiece, bo mimo nieprzychylnych prognoz w czasie prezentacji konkursowych zespołów, wystepu "Osłów", i dzisziejszego koncertu laureatów nie spadła ani kropla deszczu. Trochę zdystansowana widokiem zaciągniętego nieba publiczność z biegiem czasu stopniowo przekonywała się do przyjścia na gościnne korty Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu gdzie odbywa się tegoroczny festiwal. W piątek , w czasie konkursowych przesłuchań, od samego początku (godz. 18) mielismy przyjemność cieszyć się graniem naprawdę wysokiej próby. Na scenie w kolejnosci zaprezentowały się: PIFF PARRE z Rudy Śląskiej NO HAY BANDA ze Szczecina JUICE z Warszawy SMOKESTACK z Kalisza KFM z Tychów oraz SYNDYKAT z Essen (Niemcy)
Następnie Jury udało się na naradę a na scenie pojawił się zespół "Osły" dając popis zawieszonego miedzy rockiem, bluesem a folkiem muzykowania. Na uwagę zasługiwał wybijający się wokal, tłusta basowa gitara i przejmujące skrzypce. Nie dało się nie zauważyć, że muzycy grają z prawdziwą pasją i zamiłowaniem, naprawdę ciesząc się tym co robią.
Tuż po zakończeniu ich występu poznaliśmy wytypowane przez jury zespoły (bez podania zajętych miejsc) a były to: JUCE, SMOKESTACK oraz KFM Pierwszy dzień festiwalu zakończył się przed północą.
Dziś wystartowaliśmy o godzinie 17 występem KFM - składu prezentujacego chyba najbardziej zróznicowaną paletę muzycznych klimatów z pośród 3 wyróżnionych kapel (od rokowo-bluesowych utworów, aż po brzmienie funky).
Jako kolejny zprezentował się Juice, chyba najbardziej charyzmatyczny zespół tegorocznego konkursu. Każdy z muzyków prezentował silną sceniczną osobowość a jednocześnie wszyscy razem tworzyli zgraną całość. Warszawscy goście dali naprawdę przykłówający uwagę show. Śmiało mogę powiedzieć, że publika "jadła im z ręki"
Następnie scenę przejął "Smokestack" (dało sie zauważyć przewagę własnego boiska - w końcu chłopcy grali u siebie) Gdybym miał opisać występ zespołu do głowy ciśnie mi sie jedno określenie - profesjonaliści. Najwidoczniej jury myślało podobnie, bo to właśnie ta kapela zdobyła GRAND PRIX festiwalu (nagrodą było pianino. Widziałem ten instrument i daje słowo, że prezentuje sie (w tym miejscu chciałbym użyć naprawdę mocnego słowa))
Nagrodę Prezydenta Miasta (gitarę akustyczną) otrzymał "Juice"
Nagrode dyrektora MOK (instrument klawiszowy) dla najlepszego klawiszowca zdobył "KFM"
Niespodziewanie jury postanowiło dodatkowo wyróżnić gitarzystę zespołu "Syndykat"
Wyroki jury sa ostateczne i niepodważalne. Dało sie jednak wśród publiczności słyszeć głosy które oddały by GRAND PRIX w ręce kapeli "Juice..." Na tym zakończe tą relacje na gorąco ponieważ słyszę, że Dżem zaczął już swój koncert i za nic nie chcę tego przeoczyć :) Dopisek z 7.9.2009 Hejka! Donieść spieszę że zdjęcia z Bergera można już obmarać w galerii - sprawdź to!
|